gdzie wykonać biopsję w Warszawie

Książki Ysabell

Temat: zanik mięsni
Witam!

Jak zrozumiałam chodzi o synka koleżanki.

Po pierwsze najważniejsze kolezanka musi synkowi musi zrobić badania ALAT i ASPAT (enzymy wątrobowe) i CK (CPK) (kinaza kreatynowa). Podwyższone wyniki mogą świadczyć o kłopotach z mięśniami. Zależy ile lat ma synek koleżanki, badanie EMG (elektromiografia) wiele może powiedzieć, ale najlepiej je wykonać u dziecka, które potrafi mówić i oceniać sytuację, czyli w wieku mniej więcej 3-4 lat.
Bardziej miarodajne jest badanie genetyczne (wykonywane tylko w Warszawie). No i zaleznie od wyniku badania genetycznego, biopsja mięśnia już na 100% potwierdza lub wylucza chorobę.

To tak w skrócie. Sporadycznie bywam na tym forum, zalogować się musiałam, żeby odpisać na ten post.

Nalepiej napisz do mnie na adres dnoszuflady@gazeta.pl
W miarę mozliwości postaram się coś doradzić.

Pozdrawiam
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=12907



Temat: NASZE DZIECI-diagnoza,leczenie,porady
Do jakiegokolwiek zabiegu ze znieczuleniem potrzebne jest zaświadczenie lekarza zezwalające na wykonanie znieczulenia. W przypadku mojej córki (EDS) lekarz rodzinny nie wydał takowego, musieliśmy uzyskać go od kardiologa klinicznego, który ma dziecko pod opieką. Została przebadana, zaświadczenie wystawiono bez przeciwwskazań nawet do narkozy ogólnej. Przed każdym zabiegiem odbywa się konsultacja anestezjologiczna kwalifikująca dziecko do zabiegu. Bo o bezpieczeństwo podczas zabiegu dba doskonale wyszkolona osoba - lekarz-anestezjolog ... On decyduje, jaką formę znieczulenia zastosować bez uszczerbku dla dziecka. Przeprowadza szczegółowy wywiad oraz bada dziecko.
Jeśli chodzi o znieczulanie dzieci z osłabionym napięciem mięśniowym, wiem że dzieciom takim wykonuje się zabiegi w znieczuleniu. Jeśli masz Bella na myśli biopsję mięśnia (tak myślę), to naprawdę nie obawiaj się, tylko spróbuj ją dziecku wykonać. Da ona dokładną diagnozę, co pomoże w ustaleniu najskuteczniejszej rehabilitacji Neli. Czy istnieją przeciwwskazania ? O tym zadecyduje anestezjolog.
Mięśnie pobierają w wysoko wyspecjalizowanych klinikach neurologicznych, np. specjalizuje się tym A.M.na Banacha w Warszawie.

Pozdrawiam was mocniutko

Źródło: ehlersdanlos.fora.pl/a/a,147.html


Temat: Prywatny koszt badań na przeciwciała w kierunku celiakii??
Trochę późno, bo już masz wyjaśnienie, ale od siebie dodam co wiem:

koszt badań prywatnie w Warszawskim Laboratorium "Diagnostyka Warszawa" Sp z o.o. to 50 zł za jedne przeciwciała. Należy wykonac dwa (IgG i IgA przeciwendomysialne) - takie info mam dla siostry od swojej lekarki z Zabrza. Siostra jest z Wielkopolski i ma problem z uzyskaniem skierowania do gastrologa na siebie i dzieci (ma kiepskich swoich lekarzy )

A co do badań u małych dzieci - nie wiem, jak jest przy wyraźnych objawach celiakii, ale mój nieobjawowy syn ma być badany ze względu na mnie. No i córka jest w trakcie badań - pani prof zaczyna od przeciwcial - jeśli coś ją zaniepokoi, to wtedy biopsja. Z tym, że jak zaznaczam - objawów nie mają w zasadzie, jedynie matkę bezglutkę A - syn ma mieć zbadane przeciwciała po skończeniu 2 lat, bo ponoć wyniki u młodszych dzieci często wychodzą fałszywie ujemne właśnie...
Źródło: forum.celiakia.pl/viewtopic.php?t=1796


Temat: Marfan? EDS?
Witam. Mam na imię Monika, jestem z Białegostoku, mam niecałe 17 lat i od urodzenia stwierdzoną wrodzoną uogulnioną wiotkość mięśni. Z tą diagnozą żyłam do 10 roku życia, kiedy to mój neurolog stwierdził, że jest to również wiotkość stawów. Oczywiście od urodzenia rehabilituję się i biegam od poradni do poradni. 2 lata temu zostałam skierowana do kardiologa i reumatologa, który po pobycie na odziale dodał mi zespół Raynauda. Kardiolog uznał, że mam szmery w sercu i komorówki, przez co serce nie nadąża za wykonywanym wysiłkiem. Oprócz tego mam też skoliozę i płaskostopie, refluks oraz problemy z oddawaniem moczu. Przez 16 lat zdążyłam się juz przyzwyczaić do wszystkich schorzeń i nie przywiązywac wagi do coraz to nowych boleści. Od początku uczyłam się w szkołach integracyjnych(aż do liceum), chociaż nauka nie sprawia mi kłopotu. I tak, spokojnie toczyła sie moja egzystencja aż do zeszłego roku, kiedy to lekarz na turnusie rehabilitacyjnym nakazał mi szukac w swoim mieście dobrego specjalisty, bo to musi być jakiś konkretny zespół. Po powrocie udałam się więc na wizytę do profesora nurologii, który po krótkim badaniu wysłał mnie na odział i powiedział że wygląda to na EDS lub zespół Marfana. Po pobycie na odziale wysłano mnie do genetyga. Niestety doktor genetyk nie przyłożyła się za bardzo do badania i uznała, że jak wrodzinie nie było Marfana to to nie marfan i widziała o wiele gorsze przypadki i odesłała mnie do poradni chorób mięśni w warszawie. Tam dowiedziałam się, że z wyglądu jestem marfanką, ale nie mam wady wzroku (co podobno występuje zawsze) i jest problem bo w Polsce nie wykonuje się potwierdzających badań. Zapisała mnie też na biopsję mięśni, na która oczywiście będę czekac latami.

Nareszcie zdecydowałam się opisać wam w skrócie mój przypadek. Może ktoś miał podobne problemy i coś mi doradzi? A tak wogle to ucze sie na biol-chemie i pewnie kiedys sama siebie zdiagnozuję
Pozdrawiam
Monika
Źródło: marfanforum.pl/viewtopic.php?t=2527


Temat: Wszystko co wiem o ZESPOLE EHLERSA-DANLOSA .
Pisałaś mi, że twoje dziecko ma mieć wykonaną biopsję mięśnia w Warszawie (podejrzenie miopatii mięśniowej ), więc podobnie można wykonać biopsję skórną ( podejrzenie EDS ).
Samo wykonanie takiej biopsji nie jest rozpoznaniem, trzeba to zrobić łącznie z diagnostyką kliniczną wszystkich objawów. Nie zawsze wynik takiej biopsji jest jednoznaczny, może być ujemny ( podobnie jak przy ZM ). Dlatego ważny jest całokształt choroby. Myślę, że w pierwszej kolejności powinnaś wykonać córeczce to badanie z poradni chorób mięśni, a potem można się zastanawiać dalej.
Tak na marginesie - odpowiedż genetyka zawsze będzie negatywna ( ograniczają go procedury lekarskie )

Troszkę o samym badaniu.
Badanie polega na pobraniu wycinka (biopsji) skóry z miejsca - w ocenie klinicznej - zmienionego chorobowo lub/i pozornie zdrowego. Pobrany materiał po odpowiednim przygotowaniu można poddać ocenie histologicznej, immunohistologicznej lub ultrastrukturalnej pod mikroskopem (świetlnym, fluorescencyjnym, ewentualnie elektronowym).
Wskazaniem do badania są m. in. choroby tkanki łącznej. Badanie jest wykonywane na zlecenie lekarza Wykonuje się je w znieczuleniu miejscowym. Przed wykonaniem biopsji badane miejsce na skórze znieczula się przy pomocy zastrzyku lignokainy. Wycinek pobiera się zwykłym skalpelem lub wycinakiem o średnicy 4-6 mm. Do badań rozstrzygających o rozpoznaniu choroby tkanki łącznej wcinki pobierane są ze skóry niezmienionej (zdrowej) narażonej na działanie promieni słonecznych (z grzbietu ręki), natomiast w celach prognostycznych ze skóry osłoniętej od działania promieni słonecznych (z pośladka). Po wykonaniu biopsji zakłada się opatrunek ze spongostanem, który zapobiega krwawieniu.
Źródło: marfanforum.pl/viewtopic.php?t=1052


Temat: dlaczego gastroskopia jest konieczna?
Dzięki wielkie. Taki mam zamiar. Odczekam pół roku i pomyślę co dalej.

Wykonałam milion telefonów co by się dowiedzieć gdzie tą biopsję wykonać. Zdecydowałam się na Bytom Szpital nr4, bo szybko i pani cudownie miła, reszta pań doktorek miała problem ze zrozumieniem o co mi chodzi...no nic, potrzebne skierowanie od rodzinnej.. i muszę wam powiedzieć jak wyglądało u mnie pobieranie od rodzinnej skierowania na biopsję. Po pierwsze dobrze, że na papierku miałam napisane jaki szpital, jaka poradnia i jakie badanie bo za Chiny i Japonię bym tego nie dostała.

Pokazuję pani doktor takie badania:

p/c gliadyna IgA ujemne
p/c gliadyna IgG ujemne
p/c endomysium IgA ujemne
p/c endomysium IgG dodatnie

opisuję grzecznie objawy: afty, bóle, wysypki, depresja, poronienia, w dzieciństwie wielkie problemy z łaknieniem, niedowaga.
A pani doktor mówi mi tak: Pani dobrze wygląda i nie jest za niska, więc to nie może być celiakia. Na co ja, że lekarz inny mówił co innego.
A pani doktor zawołała drugą i jej pokazuje wyniki i razem debatują tak: eeee tu wszystko prawie ujemne, tu jakieś IgG dodatnie ale to stare, to się nie ma co martwić, no i gdzie tam jakaś celiakia, to by pani była chuda. Poza tym to nie ma wpływu na poronienia. I po co ta biopsja?

Na co ja: żeby potwierdzić diagnozę.

A panie już dwie doktórki: Proszę pani po to się robi te przeciwciała, żeby już biopsji nie robić, takie stanowisko ma Warszawa.

Odpowiadam: No to skoro te p/c są takie miarodajne to czy mi może pani wystawić zaświadczenie o chorobie? Na co ona, że oczywiście, że nie. No to się pytam kto? A ona swoje, że co to za problem po prostu przejść na dietę. A ja na to że gluten jest ukryty w wielu produktach i to nie takie proste. A doktorka, że ona to jest pediatrą i wie, że taki ukryty gluten to nie szkodzi bo jest go za mało żeby tam coś szkodził! Powiedziałam, że będę się denerwować w ciąży jak tego nie sprawdzę, dałam karteczkę co ma być na tym skierowaniu... i wypisała....uffff!!

Za trzy tygodnie badanie.
Źródło: forum.celiakia.pl/viewtopic.php?t=2934


Temat: Miesak biodra
Dobry Wieczor!!!
Do tej pory przygladalm sie tylko po cichu tutaj na forum ale dzisiaj jakos chyba mi przyszlo troszke odwagi zeby sie odezwac.Przyznam ze jest mi bardzo ciezko pisac bo chyba sie boje prawdy jaka moge tutaj przeczytac o chorobie mojej mamy.
Po krotce opisze historie choroby mojej mamy.
W swieta wielkanocne ubieglego roku jakos mame zaczela bolec noga i automatycznie zaczol rosnac guz na udzie,caly czas myslelismy ze to cos sie z biodrem stalo i tak mam chyba przechodzila miesiac ale guz powiekszal sie z dnia na dzien wiec poszla do lekarza.
Porobili badania ,lekarz chirurg ortopeda w dodoatku znajomypodjal decyzje o operowaniu bez pobrania biopsji do konca nie mowiac mamie co to jest.Po operacji mowil ze guz byl wielki jak piesc i ze go wyciol i czekamy na wyniki.Czekalismy na wyniki jakos kolo 5 tygodni.Po tym okresie dowiedzielismy sie ze jest to taki rodzaj guza co sie bardzo rzadko przydaza ludziom i ze to trzeba w specjalnym szpitalu onkologicznym w Warszawie leczyc,juz bylismy w wielkim strachu jak uslyszelismy szpital onkologiczny ale nikt nam nie powiedzial do konca ze to rak.Znajomy lekarz zalatwil nam szybko wizyte w tym szpitalu na konsultacji u doktora Rutkowiskiego.Nio po oczekiwaniu znowu na zbadanie tego wyciynka dowiedzielismy sie ze to jest miesak i trzeba radioterapie zrobic i operacje,nio i tak poczekalismy na miejsce w szpitalu jakos kolo 3 tygodni i mama miala tak jak napisalam w czesniej najpierw radioterapie a pozniej operacjie.Po 3 tygodniach pobytu wyszla do domku,byla bardzo ucieszona bo mieszka 600km od Warszawy(to byl poczatek grudnia).W tym czasie zeczely sie bole w klatce piersioej a ze zblizal sie juz teramin na wizyte w Warszawie i miala wykonac usg operowanego biodra i brzucha to jeszcze powiedzialam mamie zeby zrobila przeswietlenie klatki i tak bylo.Okazalo sie ze sa tam jakies guzki ale lekarz zrobil na miejscu jeszcze raz przesiwetlenie i powiedzial ze ze 2 dni sie skontaktuje i tak bylo,W tamytym tygodniu zadzwonil i poinformowal mame ze sa podejrzenia ze to jest przezut i zeby sie zjawila u niego.Dzisiaj mama pojechala na wizyte i dowiedzielismy sie ze sa liczne guzki i ze trzeba chemie zrobic,a ze sa nowe przepisy od nowego roku to mamy by musiala czekac tutaj w warszawie na miejsce w szpitalu nawet do 4 miesiecy bo pierwszenstwo maja ludzie z warszawy,wiec lekarz powiedzial zeby mama sobie zrobila tomograf pozniej chemie i pozniej znowu tomograf u siebie w miejscu zamieszkania.Strasznie mama sie podlamala bo chciala byc leczona dalej w Warszawie ale wytlumaczylam mamie ze to dla dobra bo moze u niej w miescie zrobia szybciej ta chemie a pozniej i tak ma wrocic na dalsze leczenie do Warszawy.Nio i tak to wszytsko wyglada.
Pojutrze mama wraca do siebie a ja mam takiego stracha mowie Wam tak sie boje i tym trudniej mi bo mieszkam za granica i nie ma mnie tam przy mamie,ale czasami mysle sobie ze moze i dobrze bo nie widzi jak cierpie z tego powodu a przez telefon jakos sie trzymam.
Mam pytanie bo mama dostala tez jakies skierowania na tomografie i ta chemie a ja w ogole sie nie znam na tym chcialabym sie cos dowiedziec wiecej od Was widze ze wy juz obeznani jestescie w tych sprawach.

taki krotki opis badan jak mama byla w szpitalu w warszawie przed operacja miala tomograf i wyniki krwi,mam tylko takie informacje:To informacje sprzed operacji i chyba radioterapii,dobrze nie wiem bo mama tez nie wie i przepraszam jak pisze nieskladnie ale tak mi mama podyktowala a moze cos poprzekrecala.

W lewym plucu widoczne kilka guzkow najprawdopodobniej Meta,w projekcji TA zmiany polozone czesciowo za sercem jamy oplucnowej wolne,srodpiersie i sylwetka serca nieposzerzona.

Nowotwor z komorek wrzecieniowatych z cechami Antymi.

Obraz morfologiczny i badanie histopatologiczne odpowiadaja lejomyosarcoma63.


a to zalecenia na chemie i tez nie wiem o co chodzi:

liczne guzki w plucach
program ADC:

dox 20 mg/5 razy
dpic 200 mg/ 5 razy

calosc w cyklach co 21 dni.


Dziekuje pieknie i przepraszam ze sie tak rozpisalam i prosze o jakies informacje i tak sie ich boje.
Pozdrawiam serdecznie
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=990